BDO Spółki Giełdowe nr 3 (16) Marzec 2010

A   A   A

Zamiana WIG20 na WIG30?

(Autor: Paweł Sobczak, Źródło: Portal IPO.pl)

WIG30 - nowy pomysł Prezesa GPW Ludwika Sobolewskiego już pod koniec 2010 roku może ujrzeć światło dzienne. Czy warto rozszerzać indeks blue chipów i wzorować się na takich indeksach, jak niemiecki DAX i szwedzki OMXS30? Zastanówmy się nad plusami i minusami tego przedsięwzięcia.

 

Działania prowadzące do powiększenia indeksu mają ukazać siłę naszej gospodarki oraz coraz większe znaczenie GPW w regionie. Zwiększona liczba spółek ma również stworzyć zagranicznym inwestorom więcej możliwości. Oczywiste bowiem jest, że zagraniczne rekiny wybierając polski rynek poruszają się głównie po największych i najbardziej płynnych spółkach, czyli obecnie w obrębie WIG20. Zwiększenie indeksu o dodatkowe 10 spółek da szanse nowym spółkom na pozyskanie długoterminowego kapitału, równocześnie może jednak zyskać także indeks powiększając swój obrót. Czy jednakże siła WIG20 nie ukazywana jest na wyrost, a dodanie kolejnych spółek nie nadszarpnie wizerunku indeksu?

 

Decyzja podparta debiutami

 

Prezes Sobolewski szacuje, że w tym roku na warszawskim parkiecie pojawi się od 11 do 33 nowych spółek. Będzie to wynik lepszy niż w zeszłym roku, który spowodowany był złą sytuacją na rynkach kapitałowych. Prezes GPW wiąże bardzo duże nadzieje z tym, że jeszcze tego roku uda się przeprowadzić debiuty takich polskich „gigantów", jak PZU, Tauron, czy Polkomtel. „Gdybym dziś wiedział, że w 2010 roku PZU zadebiutuje na giełdzie, to już dzisiaj mógłbym powiedzieć, że WIG20 zastąpimy WIG30. To pokazywałoby, jak mocna jest reprezentacja elity polskiej przedsiębiorczości na warszawskiej giełdzie". Tak wypowiadał się jeszcze w listopadzie 2009 roku Ludwik Sobolewski.

 

Taka spółka jak PZU rzeczywiście może „namieszać" na polskim parkiecie. Swoją kapitalizacją i obrotem może zyskać duże uznanie i tym samym szybko zamienić się miejscem z inną spółką z WIG20 (pierwszy w kolejce do rewizji najprawdopodobniej byłby Bioton). Jednak Prezes GPW uważa, że lepszym rozwiązaniem jest zwiększenie indeksu największych spółek na GPW. Do indeksu dołączyliby nowi, silni debiutanci oraz prężne spółki z indeksu mWIG40, najprawdopodobniej BUDIMEX, KERNEL, LPP, NETIA, PETROLINVEST i STALPRODUKT. Znaczy to, że Prezes jest zadowolony z wyników, jakie osiąga indeks WIG20 i nie chce wycofywać „starych" spółek, które widnieją w indeksie od dawna.

 

Ilość ważniejsza od jakości?

 

Najważniejsze pytanie, jakie się nasuwa, to czy ilość jest ważniejsza od jakości? Dziś uważa się, że nasz rodzimy WIG20 opiera się głównie na 5 spółkach: PKO BP, Pekao, KGHM, PKN i TPSA. Dzienny obrót tych spółek bardzo rzadko schodzi poniżej 50 mln zł, a ich kapitalizacja znacznie przewyższa kapitalizację innych spółek, co odciska piętno na udziałach poszczególnych spółek w indeksie. Można powiedzieć, że to są giganty GPW, dlatego wielu inwestorów żartobliwie uważa, że jest to swoisty WIG5. Czy nie warto zbudować zatem indeksu, który będzie się składał w znacznej mierze z takich gigantów, a nie z mizernych gigancików?

 

Ilość nie zawsze kojarzy się z siłą, tak samo może to wyglądać z indeksem giełdowym. Jeżeli w skład blue chipów wejdzie PGE, PZU, TAURON, czy LOT (który rozważa swój debiut na GPW) to znacznie poprawi się wolumen i obrót indeksu. Wtedy taki indeks może być zauważalny za granicą. Może spowodować napływ zagranicznego, długoterminowego kapitału do spółek i wynieść całą warszawską giełdę na nowe poziomy.

 sg16_rys06

Źródło: Opracowanie własne na podstawie http://www.stooq.pl/

 



Paweł Sobczak

redaktor portalu IPO.pl


<< powrót

KONTAKT

Zadaj nam pytanie a nasz ekspert skontakuje się z Tobą w najbliższym czasie

NASZE BIURA

Sprawdź gdzie w Polsce znajdziesz nasze biura
ARCHIWUM

WYSZUKIWARKA

Wpisz poniżej szukane słowo lub frazę
Wyszukiwanie zaawansowane
Biuletyn

Kategoria
Autor

Źródło

SUBSKRYPCJA

Chcesz otrzymywać najnowsze informacje o naszych szkoleniach? Zapisz się!

SZKOLENIA

NASI PARTNERZY