BDO Spółki Giełdowe nr 3 (16) Marzec 2010
A A A
NewConnect wychodzi z kryzysu obronną ręką, ale na hurraoptymizm jeszcze za wcześnie(Autor: Andrzej Szurek, Bartłomiej Mayer, Katarzyna Kucharczyk , Źródło: Parkiet)
Większości firm notowanych na NewConnect udało się w 2009 roku poprawić wyniki finansowe. Nieznacznie zmniejszyła się też liczba spółek z ujemnymi kapitałami własnymi - wynika z analizy „Parkietu" . Przedstawiciele rynku są pewni, że ten rok będzie jeszcze lepszy, ale ostrzegają, że może się zdarzyć kilka upadłości Na rynku NewConnect notowanych jest 114 przedsiębiorstw. Jak wynika z analizy „Parkietu", 54 poprawiły w ubiegłym roku wynik finansowy. Z kolei 51 firmom to się nie udało. W dziewięciu przypadkach brakowało danych do porównania rezultatów.
Zobacz tabelę: wyniki finansowe spółek z rynku NewConnect: plik Excel
Nieco nad kreską
Jeśli zsumujemy wyniki netto wszystkich spółek notowanych na NewConnect, okazuje się, że w 2009 roku były one lekko na plusie, miały około 70 tys. zł zysku. Tymczasem rok wcześniej poniosły ponad 13 mln zł straty. Największymi zarobkami za ubiegły rok mogły pochwalić się firmy Tesgas i Powszechne Towarzystwo Inwestycyjne. Ta pierwsza spółka miała około 7,3 mln zł zysku netto, a druga około 5,8 mln zł. Z kolei największe straty zanotowały spółki Hydrapres (14,8 mln zł) oraz IQ Partners (4,5 mln zł). Ta pierwsza miała przed rokiem około 1 mln zł straty, a druga - 1,6 mln zł.
Z naszej analizy wynika, że firmy z NewConnect znacząco poprawiły wyniki na poziomie operacyjnym. Jeśli je zsumujemy, okazuje się, że wyniosły one w 2009 roku około 20,6 mln zł. Tymczasem w 2008 roku było to około 13,3 mln zł. Średni zysk operacyjny na spółkę w ubiegłym roku wyniósł 190 tys. zł - czyli był o 46 proc. wyższy niż rok wcześniej.
Sprzedaż poszła w górę
W sumie wszystkie spółki miały w 2009 roku ponad 1,7 mld zł przychodów ze sprzedaży. To o 20 proc. więcej niż rok wcześniej. Największe zwyżki przychodów zanotowały spółki Photon Energy, Orion Investment oraz Aton HT. Należy jednak podkreślić, że startowały one z niskiej bazy (szczególnie Orion Investment oraz Aton HT). Ich sprzedaż w 2008 roku wynosiła bowiem odpowiednio zaledwie: 3 mln zł, 0,04mln zł oraz 0,17 mln zł.
Z kolei na drugim biegunie znajduje się spółka Veno, której obroty spadły aż o 97 proc. - Niewątpliwie sukcesem Veno są po raz pierwszy w historii wykazane zyski: netto na poziomie 220 tys. zł po trzech kwartałach i blisko 300 tys. zł po czterech kwartałach - podkreśla zarząd w raporcie. Te zyski to głównie zasługa przychodów finansowych. Bardzo duży spadek przychodów zanotowały jeszcze w ubiegłym roku dwie spółki: Nicolas Games (-91 proc.) oraz Totmes Capital (-85 proc.). Średnie przychody spółek notowanych na NewConnect wyniosły w 2009 roku ponad 15 mln zł. To wzrost o około 12 proc. w stosunku do 2008 roku.
Kapitały własne: niewielka poprawa
Optymistyczny obraz rynku może trochę naruszyć fakt, że znaczna część spółek boryka się z niskimi kapitałami własnymi. Na koniec grudnia w przypadku 15 firm były one niższe od miliona złotych. Z kolei pięciu emitentów miało ujemne kapitały. W tej grupie są: deweloper Lokaty Budowlane (dawniej Fabryka Diet), właściciel sieci restauracji sushi Premium Food Restaurants, handlująca elektroniką Vedia, internetowe apteki Dom Zdrowia oraz piłkarski klub Ruch Chorzów.
Wspomniane spółki borykały się z tym samym problemem również pod koniec trzeciego kwartału. To nieznaczna poprawa w porównaniu z sytuacją z końca września ubiegłego roku, kiedy to 16 emitentów miało kapitały mniejsze od miliona, a w przypadku sześciu były niższe od zera. Eksperci zwracają uwagę, że taka sytuacja może być oznaką zbliżających się kolejnych upadłości firm notowanych na warszawskim rynku alternatywnym. - Wśród emitentów z rynku NewConnect jest spora grupa przedsiębiorstw znajdujących się we wczesnej fazie rozwoju. Część z nich znajduje się w złej sytuacji finansowej i stoi przed dylematem dalszego funkcjonowania - uważa Paweł Sobkiewicz, zastępca prezesa Domu Maklerskiego Capital Partners.
Przybędzie upadłości
Specjalista wskazuje, że w przypadku kilku firm będziemy mieli stosunkowo niedługo do czynienia z upadłością lub odwrotnym przejęciem. Do tej pory na NewConnect byliśmy świadkami jednego bankructwa - informatycznej spółki Perfect Line, którą wycofano z obrotu pod koniec ubiegłego roku. Ponadto jedna z firm - Alumast, producent masztów flagowych i słupów oświetleniowych, znajduje się w stanie upadłości układowej. W 2009 r. na małej giełdzie byliśmy również świadkami jednego odwrotnego przejęcia. Jego obiektem była Fabryka Diet, początkowo prowadząca portal internetowy poświęcony tematyce żywienia. Ostatecznie firma zmieniła nazwę na Lokaty Budowlane, a jej działalność skupiła się na deweloperce i budowlance. Eksperci zgodnie twierdzą, że pomimo spowolnienia gospodarczego nie spełniły się prognozy wieszczące falę bankructw na NewConnect.
Czy jakość raportów się pogorszy?
Miniony rok to również ważny okres z punktu widzenia częstotliwości raportowania. Giełda wprowadziła obowiązek przekazywania raportów kwartalnych, które zaczęły obowiązywać od trzeciego kwartału. Specjaliści uważają, że taki krok zdecydowanie wpłynął na poprawę przejrzystości spółek. To z kolei przełożyło się na większe zainteresowanie inwestorów oraz wzrost obrotów akcjami na rynku alternatywnym.
Problematyczną kwestią może się okazać współpraca emitentów z firmami doradczymi przy sporządzaniu raportów. Spółki notowane na NewConnect muszą przez pierwszy rok po debiucie współpracować z autoryzowanymi doradcami (na innych rynkach alternatywnych, np. AIM czy Nasdaq OMX, taki obowiązek dotyczy całego okresu notowania). Do zadań doradców należy między innymi pomoc w wypełnianiu przez spółkę obowiązków informacyjnych. Przedstawiciele firm doradczych sprawdzali np. raporty finansowe emitentów i korygowali ewentualne błędy, jakie mogły się w nich znaleźć.
Problem polega na tym, że zdaniem Komisji Nadzoru Finansowego dane mające charakter poufny, a zatem również raporty kwartalne czy roczne, nie mogą być przed publikacją nikomu udostępniane. Spółka notowana na NewConnect nie ma więc prawa, przed przekazaniem na rynek raportu finansowego, konsultować jego treści ze swoim doradcą. - Mieliśmy dotychczas dwa przypadki, gdy spółki opublikowały raporty kwartalne bez wcześniejszych konsultacji. Za każdym razem trzeba było je później poprawiać - mówi nam anonimowo przedstawiciel jednej z firm doradczych. - Teraz nie będziemy sprawdzać przed publikacją żadnych raportów finansowych i jestem przekonany, że będzie w nich znacznie więcej błędów - dodaje.
* * *
Andrzej Szurek, Bartłomiej Mayer, Katarzyna Kucharczyk << powrót zobacz także artykuły |
|
|||||||||||||||||||||||||