BDO Spółki Giełdowe nr 1 (2) Styczeń 2009

A   A   A

Czy rok 2009 będzie rokiem zerowych stóp procentowych Europejskiego Banku Centralnego?

(Autor: Piotr Pająk, Źródło: Portal IPO.pl)

 

Europejski Bank Centralny kontynuuje serię obniżek stóp procentowych. Czy skończy ją dopiero, gdy osiągną one dno? Jeszcze miesiąc temu nikt tego nie zakładał, jednak prognozy w tym zakresie zmieniają się błyskawicznie, wraz z pogarszaniem się nastrojów w europejskiej gospodarce.

 

Europejski Bank Centralny systematycznie tnie stopy procentowe. Dlaczego? Problemy na rynkach finansowych dotarły do realnej sfery gospodarki, redukując znacząco wzrost gospodarczy - tłumaczy Jean Claude Trichet, prezes EBC. To właśnie instytucja kierowana przez Francuza znalazła się na pierwszym froncie walki z recesją, która w Europie jest już obecna. Jak daleko w walce z nią zabrnie bank z Frankfurtu nad Menem?


Jak na razie, polityka EBC przynosi efekty. Wraz z podstawową stopą proc. w strefie euro spada też Euribor. Najwyższy poziom stawki Euribor osiągnęły 8 października 2008 roku. Jednak tego dnia EBC rozpoczął serię obniżek stóp proc., tnąc je od tego czasu łącznie o 1,75 pkt proc. Dzięki temu zaczął spadać też Euribor. W ujęciu 1M obniżył się on od tego czasu o ponad 1,7 pkt proc. i kształtuje się obecnie na poziomie nie notowanym od końca września 2006 roku.

Jeszcze przed listopadowym posiedzeniem EBC analitycy zakładali, że stopy proc. w Eurolandzie mogą spaść w 2009 roku co najwyżej do poziomu 2 proc. Dzisiaj ich prognozy oscylują już w granicach 0,5-1 proc. Jednak problemem przy tego rodzaju szacunkach jest fakt, iż nikt tak naprawdę nie wie, jak poważna recesja czeka Europę w 2009 roku.

Czy zatem Europejski Bank Centralny obniży stopy proc. do rekordowego poziomu 0 proc? Wydaje się, iż jeszcze nigdy w historii strefy euro nie miał do tego tak „sprzyjających" warunków.

Zwolennikiem wyzerowania stóp proc. przez najważniejsze banki centralne jest Willem Buiter, profesor London School of Economics i były główny ekonomista Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju. Uważa on, że głęboka i długotrwała recesja, jaka czeka USA i Europę w najbliższym czasie skłoni FED i EBC do obniżenia stóp proc. do zera już w połowie 2009 roku. Buiter świadomy jest jednocześnie tego, iż nawet tak zdecydowana reakcja może nie pobudzić popytu w wystarczającym stopniu. Jednak, jak twierdzi, nawet jeśli zerowe stopy procentowe nie pomogą - z pewnością nie zaszkodzą. Dlaczego?
Pewne jest to, że w Eurolandzie topnieć będzie inflacja. Przemawiającym za tym czynnikiem jest przede wszystkim spadająca cena ropy. Recesja w czołowych gospodarkach świata, z jaką będziemy mieli do czynienia w 2009 roku sprawi, iż zapotrzebowanie na „czarne złoto" będzie wyjątkowo niskie. Wydaje się więc, iż indeksy ropy mogą w najbliższym czasie poruszać się wyłącznie w dół. Bardziej prawdopodobna od ponownego wzrostu wskaźnika HICP wydaje się w 2009 roku deflacja.


Inflacja będzie spadać także dlatego, iż w wyjątkowo złych nastrojach są europejscy konsumenci i nic nie wskazuje na to, że nastroje te szybko się poprawią, a bez tego nie zacznie rosnąć popyt. Już teraz wskaźnik HICP strefy euro jest bardzo blisko celu inflacyjnego EBC, czyli „blisko, ale poniżej 2 proc.". Skala ostatniego spadku, z 3,2 proc. w październiku do 2,1 proc. w listopadzie pozwala przypuszczać, iż tradycyjnie ostrożny EBC będzie teraz mógł spokojnie skupić się na budowaniu warunków dla wzrostu gospodarczego Eurolandu.

 

Czy zerowe stopy procentowe rozwiążą problem?

 

Z wyzerowaniem stóp proc. przez banki centralne wiąże się ryzyko, iż banki te stracą wówczas możliwość dalszej redukcji, przez co wpadną w tzw. „pułapkę płynności". W takiej sytuacji stymulowanie wzrostu gospodarczego musiałoby ograniczyć się do quantitative easing - strategii, która opiera się na skupowaniu przez bank centralny obligacji przedsiębiorstw, innymi słowy - strategia taka polega po prostu na drukowaniu pieniądza.

 

Czy Europejski Bank Centralny zdecyduje się w 2009 roku na redukcję stóp proc. do poziomu 0 proc.? Wydaje się, że z najważniejszych banków centralnych na świecie, to właśnie w przypadku EBC prawdopodobieństwo takiej reakcji jest najmniejsze. Z pewnością bliższe tego będą FED, a także Bank Anglii, który tnie stopy w ekspresowym tempie. Z tej trójki, to właśnie bank z Frankfurtu nad Menem będzie najbardziej skłonny do pozostawienia sobie pewnego pola manewru w kształtowaniu polityki monetarnej w strefie euro.

 

Drugie pytanie brzmi następująco: czy stopy Europejskiego Banku Centralnego na poziomie 0 czy 0,5 proc. przełożyłyby się na pobudzenie gospodarki Eurolandu? Będzie to zależało od tego, jak sprawnie funkcjonować będzie transfer polityki monetarnej do przemysłu. A przypomnijmy, że transfer ten został przez ostatni kryzys finansowy mocno naruszony. Jednak tempo, w jakim spada ostatnio Euribor daje szanse na to, iż strumień kredytowania przedsiębiorstw, wraz z kolejnymi prorozwojowymi działaniami EBC, zostanie w końcu udrożniony.


<< powrót

KONTAKT

Zadaj nam pytanie a nasz ekspert skontakuje się z Tobą w najbliższym czasie

NASZE BIURA

Sprawdź gdzie w Polsce znajdziesz nasze biura
ARCHIWUM

WYSZUKIWARKA

Wpisz poniżej szukane słowo lub frazę
Wyszukiwanie zaawansowane
Biuletyn

Kategoria
Autor

Źródło

SUBSKRYPCJA

Chcesz otrzymywać najnowsze informacje o naszych szkoleniach? Zapisz się!

SZKOLENIA

NASI PARTNERZY