BDO Spółki Giełdowe nr 12 (1) Grudzień 2008
A A A
Rynek poczeka na MiFID(Autor: Konrad Krasuski, Źródło: Parkiet)
Wątpliwości prezydenta dotyczące zapisów nowelizacji ustawy o obrocie instrumentami finansowymi mogą spowodować, że w życie szybko nie wejdą pozostałe zmiany prawa kapitałowego uchwalone przez Sejm.
Minął już miesiąc (niniejszy artykuł ukazał się 13 XI br.) odkąd prezydent Lech Kaczyński podpisał nowelizacje ustaw o ofercie publicznej oraz o funduszach inwestycyjnych. Mimo to nowe regulacje, wprowadzające do polskiego prawa zapisy dyrektywy w sprawie rynków instrumentów finansowych - MiFID, nie zostały jeszcze opublikowane w Dzienniku Ustaw. Bez tego zmiany nie mogą wejść w życie.
Dodatkowe analizy
Wydawałoby się, że po zgodzie parlamentu i głowy państwa nie powinno być już problemów, aby nowelizacje doszły do skutku. Okazuje się jednak, że rządowi legislatorzy zastanawiają się jeszcze nad konsekwencjami skierowania przez Lecha Kaczyńskiego trzeciej nowelizacji z pakietu MiFID do Trybunału Konstytucyjnego. Przypomnijmy: prezydent miał wątpliwości, czy zapisane w ustawie o obrocie instrumentami finansowymi odebranie Narodowemu Bankowi Polskiemu akcji Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych nie łamie prawa własności i niezależności NBP.
- W tej chwili czekamy na rezultaty analiz, które jednoznacznie określą, czy wejście w życie tylko dwóch z trzech ustaw pakietu nie spowoduje powstania jakichś luk czy perturbacji w całym systemie - usłyszeliśmy w Rządowym Centrum Legislacji.
Czekanie na Trybunał
W praktyce oznaczać to może, że rynek jeszcze długo poczeka na zmiany. RCL może bowiem zdecydować, że z publikacją należy poczekać do wyjaśnienia losów trzeciej ustawy o obrocie. Powód? W obu podpisanych przez Lecha Kaczyńskiego regulacjach znajdują się odwołania do przepisów, które bez decyzji Trybunału nie wejdę w życie. Z kolei termin, kiedy sędziowie zajmą się wnioskiem prezydenta, nie jest znany. Biuro prasowe TK informuje tylko, że wniosek prezydenta jest w postępowaniu merytorycznym, a skład orzekający dla tej sprawy nie jest jeszcze gotowy.
Stare prawo obowiązuje
Nowelizacje wnoszą jednak wiele istotnych dla rynku poprawek. Nowa treść ustawy o obrocie ma doprecyzować zakres odpowiedzialności za informacje zamieszczane w prospekcie emisyjnym, a także precyzuje zasady jego aneksowania. Mogą się pojawić także nowe możliwości ustalania ceny na wezwaniu (pod pewnymi warunkami będzie można przyjąć inny jej poziom niż wynikałoby to ze średniej arytmetycznej kursu akcji na giełdzie).
- To nie do pomyślenia, że w cywilizowanym państwie na takim etapie ktoś zamawia jeszcze analizy. RCL nie jest uprawniony do ingerowania w proces legislacji - oburza się Leszek Koziorowski, wspólnik w kancelarii Gessel. Przyznaje jednak, że firmy inwestycyjne muszą cierpliwie czekać na nowe prawo. - Można oczywiście pracować nad nowymi produktami i zmianami w działalności, jednakże brak publikacji ustaw oznacza, że obowiązują dotychczasowe przepisy - dodaje.
Prace nad zmianami w prawie trwają już dobre kilka lat
Kiedy w 2004 r. Parlament Europejski przyjął dyrektywę w sprawie rynków instrumentów finansowych, nikt chyba nie spodziewał się, że jej wdrożenie w Polsce zajmie aż tyle czasu. Splot kilku zdarzeń (m.in. zmiana parlamentu i rządu, jak i dopisywanie do unijnych regulacji krajowych „pomysłów") sprawił jednak, że w dalszym ciągu MiFID w Polsce formalnie nie obowiązuje. Do zmian na nowo określających prawa uczestników rynku rząd dołożyć musiał także aktualne wymogi kapitałowe, unijne dla firm inwestycyjnych. W efekcie krajowi brokerzy i TFI prowadzą działalność na bazie innych przepisów niż ich koledzy z innych krajów UE. „Do czasu wejścia w życie nowych regulacji uczestnicy rynku muszą stosować dotychczasowe przepisy w połączeniu ze wskazanymi przez nas artykułami dyrektywy MiFID, które obowiązują bezpośrednio" - radzi Komisja Nadzoru Finansowego. Konrad Krasuski << powrót zobacz także artykuły |
|
|||||||||||||||||||||||