BDO Spółki Giełdowe nr 12 (1) Grudzień 2008
A A A
MFW prosi o pomoc finansową(Autor: Rafał Pałgan, Źródło: Portal IPO.pl)
Dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Dominique Strauss-Kahn, powiedział, że będzie potrzebował dodatkowo co najmniej 100 mld dolarów, aby aktywnie i skutecznie przeciwdziałać skutkom obecnego kryzysu finansowego. Ale czy to wystarczy, zważywszy, że końca krachu póki co nie widać?
Szefowie dwudziestu najbardziej wpływowych krajów świata, podczas obrad w Waszyngtonie poświęconych ratowaniu globalnej gospodarki, zaakcentowali ważną rolę, jaką ma odegrać MFW w gaszeniu kryzysu, który rozpętał się ponad rok temu w Stanach Zjednoczonych. Liderzy szczytu, doceniając zasługi Funduszu w dostarczaniu krótkoterminowej płynności na rynku, zlecili mu dokonanie szybkiej rewizji instrumentów oraz zaplecza finansowego, tak, aby mógł zapewnić stabilność światowej gospodarce. Przed szczytem MFW dysponował aktywami rzędu 250 mld dol. Po szczycie Japonia zadeklarowała dostarczyć Funduszowi dodatkowych 100 mld dol. Według szefa Funduszu, taka kwota wystarczy tylko na krótką metę, natomiast w dłuższej perspektywie czasu międzynarodowej instytucji będzie potrzebny kolejny zastrzyk pieniędzy.
„Liczba państw, których gospodarki borykają się z problemami dramatycznie wzrosła. Zwracają się one z prośbami o pomoc. Potrzebujemy zatem więcej środków" - powiedział Strauss-Kahn podczas spotkania w Waszyngtonie. Takiej sytuacji można się było spodziewać. W końcu Fundusz to nie studnia bez dna, a międzynarodowa instytucja finansowa, która ma ograniczone możliwości finansowe. Po tym jak MFW udzielił pomocy rządowi Węgier, Ukrainy i Pakistanu, a niebawem dowiemy się, jaką kwotą wspomoże Islandię, zaczyna mu brakować funduszy na dalsze finansowanie schorowanych gospodarek państw rozwijających się.
Sytuację pogarsza informacja o zbliżającej się nieubłaganie globalnej recesji. Niedawno Euroland ogłosił, że dwa kwartały z rzędu miał ujemny PKB, zaraz po tym recesja zagościła oficjalnie również w Japonii. Lada moment do tego niechlubnego grona może dołączyć największa gospodarka świata - USA. W świetle tych zagrożeń nie powinien dziwić więc fakt, iż MFW domaga się współpartycypowania innych państw, choćby ze względu na fakt, jakiego rzędu pomoc jest potrzebna krajom, które lada moment mogą wpaść w sidła kryzysu finansowego.
MFW pożyczy również pieniądze pakistańskiemu rządowi. W tym wypadku pomoc ma wynieść 7,6 mld dol. Władze tego kraju podały, że Fundusz, przyznając pożyczkę, zaakceptował plan redukcji ogromnego pakistańskiego deficytu budżetowego i handlowego. W sprawie pożyczki rozmawiać ma z funduszem także Turcja, choć zapewne na tym nie koniec. W kolejnych miesiącach kolejka do kasy MFW będzie prawdopodobnie rosła, jednak trudno dziś powiedzieć, kto będzie następny.
Zaraz po zakończeniu obrad G-20 premier Włoch Silvio Berlusconi i minister gospodarki Gulio Tremonti zwołali konferencję, aby zakomunikować, że skonstruowano wieloletni plan, który ma pomóc dźwignąć się włoskiej gospodarce. Jego wartość to 80 mld euro. Połowa tej sumy ma pochodzić z funduszy unijnych. W ciągu trzech lat zostanie ona przeznaczona na rozwój, badania naukowe i ochronę środowiska. Kolejna transza będzie konstruowana przy wykorzystaniu środków rządowych i prywatnych. Jednak może się okazać, że i w tym przypadku nie obejdzie się bez interwencji MFW.
Dla wzmocnienia pozycji i roli Funduszu ważne jest, aby stanowił on wyłącznie ostateczną deską ratunku dla zadłużonych gospodarek. Zadłużone kraje powinny najpierw we własnym zakresie próbować zapobiegać skutkom kryzysu, a dopiero gdy to nie poskutkuje, zgłosić się o pomoc do MFW. Były francuski minister finansów wspomniał o tym na szczycie G-20, sugerując zagrożonym gospodarkom obniżanie stóp procentowych oraz uruchamianie krajowych środków w celu łagodzenia skutków globalnego tąpnięcia na rynkach finansowych. Podkreślił przy tej okazji, że niektóre kraje, jak Japonia czy Stany, zrobiły w tej sprawie bardzo dużo, czego nie można jednak powiedzieć o Europie. Według niego krach gospodarczy wśród krajów Unii byłby zdecydowanie mniej bolesny, gdyby Europejski Bank Centralny wcześniej przystąpił do redukcji stóp procentowych.
Ciekawym przykładem tego, w jaki sposób można chronić się przed nadmiernymi wydatkami w dobie trudnych czasów, może być pomysł rządu Chorwacji, aby oszczędzać na zbliżających się świętach. Portal BBC utrzymuje, że wydano tam firmom z sektora publicznego zakaz organizowania bożonarodzeniowych imprez. Państwowe spółki mają także zrezygnować z kupowania okolicznościowych prezentów.
Czy zatem uda się Międzynarodowemu Funduszowi Walutowemu przekonać do swoich racji największe kraje na świecie? Przekonamy się o tym zapewne już niedługo, ponieważ w kwietniu przyszłego roku planowany jest kolejny szczyt G-20, na którym zapadną ostateczne i wiążące decyzje. Miejmy nadzieję, że do tego czasu wystarczy pieniędzy na uzdrowienie „schorowanych" gospodarek. Rafał Pałgan Autor jest redaktorem portalu IPO.pl << powrót zobacz także artykuły |
|
|||||||||||||||||||||||